Kropka robi różnicę - Reportaż Pod Łodzią, wśród stert opon, ukrył się posiadacz prawie czterech tysięcy wirtualnych adresów © wiktorzajkiewicz.pl Kropka robi różnicę - Reportaż Pod Łodzią, wśród stert opon, ukrył się posiadacz prawie czterech tysięcy wirtualnych adresów © wiktorzajkiewicz.pl
Aktualnie jesteś:  wiktorzajkiewicz.pl Wywiady Kropka robi różnicę

Kropka robi różnicę

Reportaż Pod Łodzią, wśród stert opon, ukrył się posiadacz prawie czterech tysięcy wirtualnych adresów. Wraz z wspólnikiem liczą na zyski.

Pojechał biznesmen nad morze. Odpocząć. Jak wrócił, siadł do komputera. Rezerwować słowa w wirtualnym świecie. I tak został właścicielem dziesiątek adresów internetowych, takich jak: debki.org.pl, camping.net.pl, darlowko.org.pl, cetniewo.net czy jurata.org. Całe bałtyckie nadbrzeże zamknięte w kilku końcówkach. Co chwilę do zrelaksowanej głowy przychodziły nowe nazwy i koncepcje. Szybko dorzucił do kolekcji choćby kostiumykapielowe.pl, kursynurkowania.com, czarteryjachtow.com i jazdakonna.com.

— Tydzień temu wróciłem z wypadu w Bieszczady. Spodobało mi się — zaczyna Wiktor Zajkiewicz.

Projekt pod adresem bieszczady.us to jego najnowszy konik. Szybko zarejestrował kilkanaście adresów, m.in.: ustrzykidolne.pl i ustrzykigorne.pl.

Wielkaforsa.pl

Nikt nie prowadzi dokładnych statystyk, ale ludzie z branży są przekonani, że jest on właścicielem największej liczby domen w Polsce. Ma w portfolio gdzieś około 3,8 tys. adresów. Wiktor Zajkiewicz, nie jakiś zakręcony trzydziestolatek, wychowany na dyskietkach, płytach i internecie, lecz dobijający pięćdziesiątki gość, który odnajduje się w cyberświecie. Nie potrzebuje wyjątkowej wiedzy, bardziej liczy się wyczucie, refleks i strategiczne podejście do e-sprawy. Zajkiewicz ściśle współpracuje ze Sławomirem Kołodziejczykiem, właścicielem firmy Hepi, która od kilku lat również inwestuje w domeny. Kołodziejczyk też nie młokos, zbliża się do sześćdziesiątki.

— Maszynyrolnicze.pl to moja chyba najcenniejsza nazwa. Jej wartość idzie co najmniej w dziesiątki tysięcy złotych. Tydzień temu zarejestrowałem www.mistrzostwaeuropyeuro2012.pl. Nikt nie wpadł, żeby taką długą wersję zaklepać — śmieje się właściciel Hepi, który handluje maszynami i, na przykład, meblami.

Gorąca witryna, czyli www.euro2012.pl, należy od trzech lat do rzeszowskiej firmy Ideo, tworzącej serwisy internetowe. Ktoś proponował Ideo nawet 100 tys. zł za prawa do adresu. Odmówili.

— W Polsce jest jeszcze dużo dobrych nazw, słów, pojęć, które mogą trafić do paska przeglądarki. Wiem, że po tym artykule przepadnie mi wiele dobrych okazji — uważa Wiktor Zajkiewicz.

Zadarmo.pl

Ma trochę adresów z niemieckim de czy z amerykańskim us. Wykupiłby znacznie więcej, ale i tak każda domena kosztuje go średnio ponad 40 zł rocznie, w sumie 160 tys. zł za wszystkie. Do tego zatrudnia informatyków i grafików komputerowych szperających za ciekawymi domenami i wypełniających nowe strony treścią.

— Zawartość jest ważna, bo powoduje ruch na stronie i w ten sposób buduje jej wartość. Moim pomysłem jest tworzenie bezpłatnych paneli ogłoszeniowych — zaznacza Wiktor Zajkiewicz.

Na przykład na stronie hotele.org.pl znajdziemy ogłoszenia centrów konferencyjnych. Na akcesoria.pl są gadżety samochodowe. Witrynę zyto.pl odwiedzają rolnicy. Projekt właśnie wystartował. Wszystkie strony Zajkiewicza mają miesięcznie od 2 mln do 2,5 mln unikalnych użytkowników. Google — prawie 11 mln takich użytkowników w Polsce.

— Za darmo założyłem muzykalnej koleżance sopran.pl, ulubionej restauracji dałem adres restauracjachinska.pl. I tak bez końca — przyznaje Wiktor Zajkiewicz.

Szybko klika na gadżeciarskiej klawiaturze z logo Allegro, przeskakując ze strony na stronę. Za oknem sterty opon. Ksawerów pod Łodzią, tu właśnie sprzedaje i serwisuje opony.

— Dobrze sprzedają się właśnie na Allegro — wyjaśnia przedsiębiorca.

Ma też własne sklepy internetowe, handel w sieci daje mu 30 proc. przychodów. Kolejne 40 proc. klientów przyjeżdża do Ksawerowa, zwabionych reklamami na stronach należących do Zajkiewicza.

— Tak naprawdę na oponach się nie znam — przyznaje pół serio. — Dzięki domenom chcę sobie stworzyć źródło pasywnych dochodów i zająć się podróżowaniem po świecie.

Pomylka.pl

Jego opony.net są trzecie w Google na hasło „opony”. Poza tym ma opony.org.pl, opony.info i kilkadziesiąt innych o tej tematyce, jak na przykład oponyosobowe.pl. Na tę stronę z ogumieniem można trafić także przez nieuwagę.

— Pierwszy zacząłem wykupywać tzw. pomyłki — chwali się Zajkiewicz.

Zapomnisz wpisać kropki po www w adresie google.pl? Witamy na opony.net! Podobnie z onet.pl czy gazeta.pl. W przypadku allegro.pl przekierowani zostaniemy na aukcje prowadzone przez przedsiębiorcę z Ksawerowa. Intratne www.opony.pl należą do konkurencji z Bydgoszczy, ale wwwopony.pl — niekoniecznie. Kropka robi dużą różnicę. Pomyłki wywołują olbrzymi ruch. Zbiór trzeba stale porządkować. Zajkiewicz co roku wymyśla i nabywa około 600 nazw, nie przedłuża umów na 400. W sumie porzucił około 1,5 tys. nazw.

— Część przez roztargnienie — przyznaje.

Tysiące specjalnych programów komputerowych z całego świata przeczesuje sieć w poszukiwaniu popularnych adresów, których właściciele zapomnieli przedłużyć umowę z firmą hostującą serwis. W taki sposób lublinek.com wpadła w ręce firmy z Hongkongu.

— Mam resztę adresów z nazwą łódzkiego lotniska, więc kiedy mi ten wypadł, od razu chciałem go odkupić. Nowy właściciel żądał kilka tysięcy dolarów. Żerując na jego nieznajomości polskich realiów, zbiłem cenę do pięciuset — wspomina Witkor Zajkiewicz.

Kuppanbranzę.pl

Branżowość to jedna z kluczowych zasad zbierania nazw domen. Ma więc na przykład dyscypliny sportowe, słowa związane z myślistwem, aktami prawnymi czy z wypoczynkiem. Do tego smaczki, jak chlopi.pl, zydzi.com.pl, papiez.com.pl czy socjalizm.com.pl i globalizacja.pl.

— Był i jest wyścig, jedną ręką w samochodzie się pisało ołówkiem, jak coś wpadło do głowy. Byle szybciej do firmy i z notesu do internetu — przekonuje Sławomir Kołodziejczyk.

Wiosną sprzedał ciągniki.pl za 9 tys. złotych. Jako posiadacz ponad 600 adresów rozepchnął się w wózkach widłowych. Liczy, że przyjdzie pewnego dnia potentat i wykupi całą branżę za grube pieniądze. Pewnie się nie przeliczy, na świecie sześciocyfrowe, a w Polsce pięciocyfrowe sumy za adresy nie są niczym niezwykłym.


— Theo Goral, biznesmen spod Białegostoku, domenowy ekspert, nauczył mnie podstawowej rzeczy. Końcówka pl jest oczywista, a więc rokująca o niebo więcej niż wszystkie bizy czy nety — zaznacza Wiktor Zajkiewicz.


No dobrze, a konstytucja.pl już ma? Konsternacja, przedsiębiorcy patrzą na siebie. Szybko sprawdzają. Nazwa jest zajęta przez kogoś innego. Następnego dnia dostaję jednak e-maila od Wiktora Zajkiewicza: „Konstytucja.org.pl wolna, wykupuję. Dziękuję za typ”. Lingwistyczno-cybernetyczny wyścig trwa.

Kup pan adres


Ceny domen oszalały. Najdrożej sprzedanym na świecie adresem jest business.com . Strona zarabia średnio 15 mln dol. rocznie. Kompania R.H. Donelley wyłożyła za nią 345 mln dol. Wszyscy pukali się w głowę, gdy w 1999 r. Jake Winebaum, były prezes Walt Disney Internet Group i Sky Dayton, założyciel Earthlink, kupili ją za 7,5 mln dol.

Samozwańczy król

Każdy biznes musi mieć swojego lidera. W domenach za takiego wielu uważa Ricka Schwartza . Skromny z natury 53-latek sam wszem i wobec rozgłasza, że jest „królem domen”. Swoją pierwszą, lipservice.com, kupił za sto dolarów w 1995 r. Osiem lat później sprzedał men.com za ponad 1,3 mln dol. Początkowo mało spał, po prostu miał poczucie, że z każdą sekundą traci świetne adresy. W 1997 r. za 42 tys. dolarów kupił stronę porno.com, mimo że sprzedający nabył ją kilka dni wcześniej za jedyne 5 tys. dol. Za kilkanaście tysięcy Schwartz dostał też candy.com. Dziś wartość jego zbioru 5 tys. domen szacuje się na setki milionów dolarów. Nielubiany przez wielu Amerykanin z Florydy może ogłaszać się królem.

Domena liczb:

300 tys. zł Mniej więcej tyle operatora sieci komórkowej kosztował adres orange.pl.

15 tys. zł Tyle Inbud Faro wyłożył za adres alufelgi. pl, ciesząc się z okazyjnej ceny.

62 - Tyle jedynek trzeba wpisać przed końcówką com, by znaleźć pierwszy wolny adres.

Rudy i rozmiary

W kolekcji Wiktora Zajkiewicza i Sławomira Kołodziejczyka jest wiele ciekawych domen. Adres rudy.pl miał służyć przedsiębiorcom handlującym rudą żelaza. Tymczasem buszują na nim gimnazjaliści, wypisując ogłoszenia w stylu „sprzedam rudego brata”. Miłosne wyznania filmowe to domena kochamcie.pl należąca do Hepi. Dla zmotoryzowanych pań powstała witryna rozmiary.pl, gdzie można znaleźć odpowiednie felgi i opony, klikając po prostu na swój model samochodu. Jako pierwszy na świecie Witkor Zajkiewicz wpadł na sprytny koncept, ułatwiający poszukiwanie opon. Po prostu wpisujesz rozmiar opon w pasek zadań, dodajesz pl lub com i już jesteś w wirtualnych mackach serwisu z Ksawerowa. Przykładowa strona to 185-60r14.com.


 
opony  netBOX - Systemy internetowe