17 pytań do .... - Temat: Pytania do Wiktora Zajkiewicza 
Autor: Dariusz Nawojczyk, Webhosting © wiktorzajkiewicz.pl 17 pytań do .... - Temat: Pytania do Wiktora Zajkiewicza 
Autor: Dariusz Nawojczyk, Webhosting © wiktorzajkiewicz.pl
Aktualnie jesteś:  wiktorzajkiewicz.pl Wywiady 17 pytań do ....

17 pytań do ....

Temat: Pytania do Wiktora Zajkiewicza
Autor: Dariusz Nawojczyk, Webhosting.pl

O jego działalności można usłyszeć skrajnie różne opinie. Bywa nazywany po prostu typosquatterem, choć rozmiary jego działalności niewątpliwie wyróżniają go z rzeszy mu podobnych. Zapytaliśmy go jak sam postrzega swoją działalność, przyszłość obrotu domenami w Polsce i skąd bierze pomysły na nowe inwestycje. Niekoronowany polski „król domen”, specjalista od szybkiego reagowania na rynkowe trendy, a przede wszystkim właściciel sklepu z oponami, o którym w polskim internecie stało się bardzo głośno – na nasze pytania odpowiada Wiktor Zajkiewicz.


1.Czym zajmował się Pan przed założeniem internetowego sklepu z oponami?

O założeniu firmy oponiarskiej zadecydował przypadek. Wcześniej, przez sześć lat, mieszkałem na terenie Niemiec. Tamtejsze Ministerstwo Gospodarki stworzyło program reintegracji oraz powrotów emigrantów z Polski. Osoby które sporządziły najlepszy biznes plan dostały pomoc gospodarczą w wysokości 15 tysięcy marek. Byłem jedną z trzech osób, które zostały objęte tym programem.


2.Na początku był pomysł na sklep internetowy czy też już wcześniej zainteresował się Pan domenami?

Najpierw zrodziło się zainteresowanie domenami. Kiedy posiadałem już sporą ilość witryn, sklepy internetowe w Polsce dopiero „raczkowały”. Pierwszym sklepem jaki założyłem był sklep www.opony.us.


3.W jakich okolicznościach podjął Pan decyzję o inwestowaniu w domeny?

Czynnikiem który spowodował, że zainteresowałem się kupowaniem domen był to, iż po początkowym wykupieniu adresów pomyłkowych typu: wwwgoogle.pl, wwwgazeta.pl, wwwallegro.pl, wwwonet.pl i ustawieniu przekierowań, ilość odwiedzin w moich witrynach z dnia na dzień wzrosła kilkunastokrotnie. Odniosłem wtedy też pierwszy sukces – domenę wwwgoogle.fr sprzedałem pewnemu Amerykaninowi za kwotę obecnych 9 tys. zł. Jednak po zamieszczeniu artykułu „Pojedynek polskich zbieraczy domen” na stronach internetowych Gazety Wyborczej rynek się zmobilizował i wszystkie najciekawsze adresy pomyłkowe zostały natychmiast zajęte. Chociaż nie zrezygnowałem z wcześniej zdobytych adresów, to zaprzestałem dalszych tego typu zakupów. Obecnie prowadzę negocjacje w sprawie sprzedaży adresu wwwgoogle.ro. Adres ten ma około 900 unikalnych odwiedzin dziennie.


4.Jakie były pierwsze zakupione nazwy? Dlaczego właśnie te?

Pierwszymi zakupionymi domenami były domeny: opony.net, opony.us, opony.info, opony.org.pl, oraz oczywiście adresy pomyłkowe. Wszystkie one były ściśle związane z prowadzoną przeze mnie działalnością. W następnej kolejności wykupiłem również adresy dwuczłonowe typu oponyciezarowe.pl, oponyrolnicze.pl, oponybieznikowane.pl, oponyuzywane.pl, oponymotocyklowe.com.
Posiadanie domeny z końcówką .pl, lub .com, o nazwie która jest jednocześnie słowem kluczowym, bardzo ułatwia pozycjonowanie danej witryny w Google. Jako przykład mogę podać witrynę www.barum.pl. Strona ta nigdy nie była pozycjonowana, a jest na pierwszym miejscu w rankingu Google na hasło „barum”. Podobnie ma się rzecz z kilkoma innymi witrynami, które dzięki bardzo interesującej i bogatej treści są w czołówce np. domena mysliwstwo.pl mimo błędu w nazwie jest na pierwszym miejscu w google na hasło myślistwo. Na stronie tej jest bardzo dużo informacji o myślistwie. Takie przykłady mógłbym mnożyć.


5.Dlaczego postanowił Pan nabywać kolejne domeny i jakim kluczem się Pan kierował?

Kiedyś jadąc samochodem zauważyłem z daleka ogromny napis „Centrum logistyczne”. Szacuje orientacyjnie koszt zbudowania konstrukcji na której była zawieszona reklama na około 100000 zł. Pomyślałem - dlaczego nikt nie wpadł na pomysł aby dopisać dwie litery „pl”? Na jednej ulicy w pobliżu mojej firmy jest ponad sto hurtowni tkanin. Wykupiłem więc adres www.hurtownietkanin.pl. W ten sposób zarejestrowałem kilkaset adresów. Zaskoczyło mnie na przykład również to, że reklama na billboardach w Polsce jest bardzo droga, a nikt nie wpadł na pomysł żeby wykupić adres billboardy.pl – zrobiłem to więc sam. Kupując nowe adresy, głownie kierowałem i kieruję się tym, jaką liczbę wywołań w Google ma dane słowo. Innym kryterium jest oczywistość nazwy oraz końcówka domeny. W tym pierwszym przypadku uważam, iż bardziej celowe jest wykupywanie adresów typu ukladaniekostkibrukowej.pl niż przypadkowa kombinacja 3-4 liter.


6.Jak rozwijał się Pański wolumen domen? Czy były jakieś kamienie milowe?

Pierwszym pomysłem na jeden, szczególny typ domen były tzw. rozmiarówki opon (np. 195-65r15). Wpisując rozmiarówkę z rozszerzeniem .com klient przekierowany zostaje bezpośrednio do sklepu gdzie znajduje tylko te rozmiary które go interesują. Pod adresami - rozmiarówkami z rozszerzeniem .pl użytkownicy znajdą listy wszystkich dostępnych opon z krótkim opisem oraz ceną. Takie zabiegi mają ułatwić kupowanie opon w internecie. Pomysłem tym pochwaliłem się jednemu z dyrektorów hurtowni InterSprint na targach we Frankfurcie i był bardzo zdziwiony że nikt wcześniej na to nie wpadł. W ten sposób przybyło mi około 300 domen.
Mój wolumen domen rozwijał się stopniowo i równomiernie. Na wiele ciekawych pomysłów wpadałem będąc na urlopie, na nartach czy na polowaniu, w środku nocy i tylko martwiłem się tym, żebym nie zapomniał ich wykupić.


7. Ile posiada Pan domen w tej chwili?

Na chwilę obecną mogę pochwalić się wolumenem około 4300 domen internetowych. Liczba ta zmienia się z dnia na dzień, staram się rejestrować nowe, ciekawe domeny, jak również rezygnuję z domen które po przemyśleniu wydają mi się wydają mi się mało wartościowe.


8. Które spośród Pańskich domen ocenia Pan najwyżej, a które mają największą rynkową wartość?

Dla mnie najcenniejszą domeną jest oczywiście domena opony.net - na niej opiera się moja główna działalność, czyli handel oponami. Z podobnych względów również domeny oponyciezarowe.pl, oponybieznikowane.pl i oponyrolnicze.pl oraz te posiadające w nazwie marki opon, którymi handluję, mają dla mnie dużą wartość. Tych ostatnich domen mam około sto (np. barum.pl, yokohama.pl, wredestein.pl, matador.com.pl, hankook.pl, mabor.pl, semperit.com.pl, mitas.pl). Z domen nie związanych z moją działalnością mogę wymienić: materialybudowlane.com, samochodyciezarowe.pl, samochodyuzywane.com, samochodyuzywane.com.pl.
Jeśli chodzi o domeny o największej wartości rynkowej to mogę tylko powiedzieć że w ostatnim okresie dostałem kilka ofert odkupienia należących do mnie adresów - oponyrolnicze.pl, oponyciezarowe.pl i samochodyciezarowe.pl. Oferty te opiewały na kwoty sześciocyfrowe.


9. Jaką kwotą musi Pan dysponować w skali roku, by utrzymać wszystkie domeny?

Zgodnie z moimi obliczeniami jest to kwota około 240 tys. zł. Zakładam jednak, że połowa tej sumy „zwraca się” w zaoszczędzonych kosztach reklamy. Drugą połowę traktuję po prostu jako długookresową inwestycję.

10. W jaki sposób utrzymuje Pan domeny? Jaki procent z nich jest zaparkowanych? A jaki procent to rzeczywiste witryny, sklepy?

Domen zaparkowanych nie posiadam w ogóle, prowadzę 19 sklepów internetowych. Od roku staram się zagospodarowywać moje domeny, jednak na chwilę obecną mogę powiedzieć że udało mi się tego dokonać w stosunku do około jednej trzeciej z nich. Pozostała część to przekierowania na moje główne witryny – opony.net, opony.info, opony.us. Również teraz, gdy tworzymy nowy serwis, stawiamy go pod najlepszym adresem i przekierowujemy do niego wszystkie pozostałe. Brak wystarczających środków na odpowiednie, „merytoryczne” zagospodarowanie domen jest jednak moją największą bolączką. Chciałbym, żeby we wszystkich przypadkach pod nazwą domeny znajdowała się tematyka, której poszukują internauci.
Chciałbym tutaj poruszyć także sprawę końcówek .eu. Handlujący domenami wykupują domeny z tymi końcówkami bardzo szybko, potem je parkują. Według mnie takie zabiegi zniechęcają ludzi do wpisywania adresów z końcówką .eu, bo wiedzą oni z góry że na tej stronie „nic” nie ma. Oczywiście nie wszystkie adresy .eu tak wyglądają, ale w przypadku tej końcówki jest tego najwięcej. Jeśli taki stan rzeczy się nie zmieni, wartość adresów kończących się na .eu może według mnie gwałtownie spaść. Właściciele tych domen traktują je jako lokatę kapitału.


11. Które domeny przysporzyły Panu kłopotów i wrogów?

Założyłem stronę www.sokolnictwo.com i com.pl mojemu przyjacielowi myśliwemu. Miał już prawie podpisaną umowę na usługi sokolnicze na łódzkim lotnisku Lublinek. Gdy władze lotniska dowiedziały się, kto jest twórcą i założycielem strony o sokolnictwie, zerwały prowadzone negocjacje. Nie rozumiem tej postawy, ponieważ od zawsze adresy lublinek.pl, .com i .com.pl przekierowywałem bezinteresownie na oficjalną stronę Lublinka – www.lotnisko.lodz.pl. Drugi przykład - w momencie kiedy na stronie pabianice.com zacząłem zamieszczać informację o aktualnościach z życia miasta Pabianic, zostałem oskarżony przez redakcję lokalnej gazety o szerzenie na tej witrynie pornografii. Sprostowanie zamieściłem pod adresem pabianice.com.pl. Zaznaczam jednak, że pomimo posiadania tak dużej liczby domen, nie miałem nigdy kłopotów prawnych z tego tytułu, oraz nie toczyło się żadne postępowanie przed sądem polubownym do spraw domen. Przez wiele lat obserwowałem krążące na mój temat w sieci negatywne opinie, ale nikt do tej pory nie zadał sobie trudu aby u źródła skonfrontować czy zarzuty te były uzasadnione i zgodne z prawdą.


12. Które domeny przysporzyły Panu przyjaciół?

Założyłem wielu osobom i instytucjom charytatywnym ogromną liczbę witryn, wszystkie bezpłatnie. Mogę wymienić chociażby: bratalbert.com, hippika.pl, sklepmysliwski.pl, sokolnictwo.com, dotacjeunijne.com.pl, sopran.pl czy caritas.lodz.pl.


13. Jakie są Pana plany na przyszłość w związku z posiadaniem tak dużego wolumenu domen? Czy będzie Pan odsprzedawał część nazw, które staną się szczególnie wartościowe?

Chciałbym wypromować adresy i już jako gotowe serwisy wystawiać na aukcje, oferować do sprzedaży. Inną opcją jest oczywiście zamieszczanie płatnych reklam. Tak duża ilość witryn pozwala w łatwy sposób pozycjonować produkty oraz bardzo dobrze wpływa na promocję firmy – opony.net. Czy jednak będę odsprzedawał? Na razie wstrzymuje się z taką decyzją, ponieważ oferowane za domeny kwoty z roku na rok się podwajają.


14. Wiemy, że zajmuje się Pan również wycenianiem domen. Czy może nam Pan zdradzić, w jaki sposób odbywa się taka procedura?

Razem z panem Sławomirem Kołodziejczykiem z firmy Hepi.pl wypracowaliśmy bardzo drobiazgową metodę wyceny domen, przy wycenie uwzględniamy przeszło 80 czynników mających wpływ na wartość domeny. Cały proces wyceny trwa około dwa tygodnie. W rezultacie klient dostaje liczące kilkadziesiąt stron uzasadnienie - wskazanie na jakiej podstawie ustaliliśmy, że dana domena jest warta podanej przez nas ceny.


15. Jak Pan ocenia ostatnie decyzje NASK-u dotyczące obniżenia cen na opcję?

Tego typu działalność ogranicza możliwość spekulacji na rynku wtórnym domen. Podam przykład: niedawno udało się nam uratować domenę zaprzyjaźnionej firmy, właśnie poprzez założenie opcji. Zapomnieli oni przedłużyć ważność swojej domeny, a dzięki temu że założyliśmy wcześniej – profilaktycznie - opcję, ich adres internetowy pozostał w ich rękach. Tego typu możliwość stwarza poczucie bezpieczeństwa, że zainwestowane w daną domenę środki pieniężne nie zostaną utracone przez zaniedbanie.


16. Co Pan sądzi o procederze „domain tasting”? ICANN wypowiedziała się dość radykalnie przeciw tej formie działania.

Z jednej strony jest to czynnik, który skłania do bezpiecznego kupowania adresów internetowych. Dzięki temu istnieje możliwość sprawdzenia ich prawdziwej wartości. Z drugiej jednak strony blokuje to możliwość zakupu tych samych nazw przez inne osoby, a opcja ta bywa wykorzystywana do zamieszczania reklam Google bez ponoszenia nakładów własnych, bez konieczności zainwestowania w zakup domen.


17. Jak szacuje Pan rozwój rynku domen w Polsce? Po ostatnim dość euforycznym okresie coraz więcej osób mówi o zbliżającym się zastoju.

Uważam że w sposób nieuchronny, sukcesywnie będzie wzrastać ilość rejestrowanych domen internetowych. Jest wciąż ogromna ilość firm, które nie mają swojej reklamy, prezentacji w Internecie. Rozwijać się więc będzie także rynek wtórny. Przykładem może być ostatnio wykonana transakcja sprzedaży domeny przez mojego partnera – Sławomira Kołodziejczyka, który sprzedał adres widlak.pl za kwotę 17 tys. zł.
Prowadzona od jakiegoś czasu akcja sprzedaży domen za złotówkę nie będzie się moim zdaniem łączyć z długookresowym efektem wzrostu ich liczby, gdyż zakupione za złotówkę domeny - często bez przemyślenia sprawy, pod wpływem impulsu - później okazują się mało wartościowe. Gdy nadejdzie okres odnowień, wiele adresów internetowych zostanie zwolnionych i tutaj głos zabiorą duże firmy i rynek wtórny domen.
W przypadku pozyskania środków z działalności internetowej, zamierzam je zainwestować w zakup domen z rynku wtórnego. Istnieje jeszcze duża liczba bardzo ciekawych, a niedocenionych adresów internetowych. Tymczasem atrakcyjność domeny jest czasami lepszym wyznacznikiem wartości firmy na rynku, niż chwilowa pozycja w przeglądarkach internetowych. Analizując cały mój program internetowy, dużą liczbę unikalnych użytkowników (około 1,9 mln), oraz ciągły ich wzrost, muszę stwierdzić, że polityka związana z rejestracją i utrzymywaniem adresów w pełni się sprawdza.

 
opony  netBOX - Systemy internetowe